Przepisy Słodkie Śniadania/kolacje

Pudding – najprostszy sposób na nasiona chia

pudding chia

Wydawało mi się, że nasiona chia znają już wszyscy – puddingi w najróżniejszych odsłonach i kolorach podbijają Instagram od dłuższego czasu, coraz więcej knajp wprowadza je też do swojego menu w postaci deseru lub śniadania – w końcu świetnie wpisują się w obie kategorie. Mimo to, co jakiś czas ktoś pyta mnie o moje śniadanie o dziwnej konsystencji, dlatego dziś kilka słów na ten temat.

Najprostszy sposób na nasiona chia to pudding – wystarczy zalać je mlekiem roślinnym i poczekać, a potem wymieszać z tym, co akurat mamy pod ręką. U mnie najczęściej pada na kakao i banany, ale po kolei. Wybieramy ulubione mleko, bo nasiona same w sobie nie mają smaku – pęcznieją i tworzą żelową otoczkę, przy czym nabierają smak płynu, którym nasiąknęły, a który potem możemy wzbogacić ulubionymi dodatkami.

Składniki: (pudding w ok. 300 ml szklance)
2 łyżki nasion chia
200 ml mleka roślinnego
0,5 łyżki kakao
banan

Sposób przygotowania:
Podstawa: nasiona zalać mlekiem, zostawić na 15 – 20 minut, zamieszać i odstawić do lodówki na 3 godziny, albo na całą noc – rano mamy prawie gotowe, pożywne śniadanie.
A dalej: Za całą resztę zabieram się od różnych stron. Czasem robię trochę więcej puddingu, by był też deserem po obiedzie albo kolacją, jeśli tylko najdzie mnie ochota. Z tego powodu nie dodaję kakaa na samym początku – nie wiem, na jaką wersję będę miała smak za kilka godzin. Czasem rozgniatam banana i kakao dodaję do tej paciajki – potem przekładam nią pudding, żeby ładniej wyglądał w szklance. A czasem mi się nie chce i pudding ląduje w zwykłej misce razem z kakaem – dodaję je tuż przed podaniem i po prostu dokładnie mieszam. Do tego gruszka, orzechy, mrożone truskawki, wiórki kokosowe – co tylko wpadnie mi w ręce. Ostatnio były figi, które wciskam, gdzie mogę, póki sezon trwa.
Inne opcje? Cynamon z powodzeniem zastąpi kakao, a wtedy idealnym dodatkiem jest jabłko – najlepiej pieczone! Można też dodać brzoskwinię w towarzystwie waniliowego ekstraktu albo cukru z prawdziwą wanilią.

pudding-2

Pudding ma ‚żelową’ konsystencję – ładna nazwa dla glutowatego kisielu, ale grunt, że jest to ciekawa alternatywa dla moich codziennych owsianek, no i po prostu bajecznie łatwy sposób na wprowadzenie do diety nasion chia, których zalety można wymieniać bez końca, a tymi, na które naprawdę warto zwrócić uwagę, to zawartość kwasów omega-3 (więcej, niż łosoś), wapnia (więcej, niż krowie mleko) i żelaza (więcej, niż szpinak), ponadto dostarczają też pełnowartościowego białka, witamin z grupy B, antyoksydantów, potasu, cynku, błonnika, magnezu, fosforu i wielu innych cennych dla zdrowia składników, a wszystko to przy bardzo małej kaloryczności – dwie łyżki (ok 20 g) to niecałe 100 kcal.
To taka garść informacji w pigułce na dziś. Ja zajadam się puddingiem, bo jest łatwy i smaczny, a przy każdym podejściu może smakować inaczej. I przede wszystkim zawsze czeka na mnie rano gotowy do zjedzenia, gdy zaspana próbuję ogarnąć poranek i poradzić sobie z życiem o świcie.