Przepisy Śniadania/kolacje

Pasta z ciecierzycy

weganska pasta na chleb

Przechodząc na weganizm miałam jeden podstawowy problem (poza całą masą pozostałych) – z czym kanapki?! Tak, jest dużo przepisów na pasty, można kupić gotowe (#znowudrogo), generalnie milion alternatyw. Ale co jeść, jeśli nie chcę wydawać 6zł na pięć plastrów wegańskiej wędliny, albo 3zł na pasztet sojowy, gdzie zwykły pasztet w biedronce kosztuje 1zł (przesadzam?)? No i nie ukrywajmy – nie lubię stać w kuchni za długo, bo mnie nogi bolą i się brudno robi i w ogóle dajcie jeść, bo nie chce mi się tego robić. Ostatni argument wykluczył robienie domowej tahiny, która ponoć jest niezbędna w hummusie. A nie dałoby się bez tego?

Nie, to nie jest przepis na hummus, choć długo mój twór tak nazywałam, żyjąc w nieświadomości, że bez tahiny to nie hummus. To po prostu pasta z ciecierzycy. Jakakolwiek. Prosta. Tania. Stosunkowo szybka, jeśli nie liczyć namaczania. I po raz kolejny – nie dla degustatorów o delikatnych kubkach smakowych wyczuwających pół szczypty soli w te czy we wte. Po prostu – smaczna pasta na kanapkę do szkoły czy pracy, idealna dla leniuchów, na dwie lewe ręce. I bardzo łatwa w modyfikacjach dla kompletnej zmiany smaku.

Składniki:
pół kubka ciecierzycy
łyżeczka sody oczyszczonej
łyżeczka soli
pozostałe składniki poniżej – zależnie od smaku

Sposób przygotowania:
– namoczyć ciecierzycę przez 12 godzin
– ugotować ją z łyżeczką sody (dzięki temu nie powstają grudki i pasta wychodzi gładka) i łyżeczką soli, aż będzie miękka
– zblendować z pozostałymi składnikami:

Pasta paprykowa:
1/4 papryki pokrojona w średniej wielkości kostkę
1,5 łyżeczki papryki wędzonej (najłatwiej kupić w Tesco)
2 łyżeczki papryki ostrej
1 łyżeczka papryki słodkiej
2 łyżeczki oregano
sól i pieprz do smaku
jeśli pasta jest zbyt sucha dodajemy wodę lub olej – ja wolę wodę, bo próbuję ograniczać tłuszcze – dodajemy wedle własnego uznania, aż uzyskamy pożądaną konsystencję

Pasta czosnkowa – raczej nie do pracy/szkoły, ewentualnie zaopatrzcie się w gumę:
3 ząbki czosnku
2 łyżeczki suszonej pietruszki
1 łyżeczka tymianku
0,5 łyżeczki oregano
sól i pieprz do smaku
znowu – woda albo olej, jeśli pasta jest zbyt sucha

Pasta koperkowa – moja ulubiona!:
cały pęczek kopru
1 ząbek czosnku
sól i pieprz do smaku
olej lub woda – jak wyżej.
dodatkowo część koperku blenduję z ciecierzycą, a część poszatkowaną po prostu wrzucam i mieszam łyżką, bo lubię widzieć kawałki kopru w paście

Pasta pieczarkowa:
– około 5 pieczarek drobno pokrojonych i podsmażonych
– może być to samo, co z paście koperkowej, albo możecie trochę zmniejszyć ilość kopru, np do pół pęczka
– idealny pomysł, gdy zostaje mi kilka pieczarek po czymś innym i nie wiem, co z nimi zrobić – kroję je w małą kostkę, podsmażam i dodaję do pasty koperkowej. Najczęściej część blenduję z pastą, a część wrzucam w całości, żeby czuć te pieczarkowe akcenty.

Podstawa? Próbujcie! Mój pierwszy niewypał to pasta pomidorowa, która opierała się na koncentracie. Ledwo to zjadłam (ale się nie zmarnowało). Wąchajcie przyprawy, jak coś ładnie pachnie, to nie bójcie się tego dodawać.

Pasta kosztuje grosze, wychodzi tego małe pudełeczko, które widać na zdjęciach, starcza mi na około tydzień. Ciecierzycę namaczam 12 godzin, potem gotuje się około 30 minut (łącznie z zagotowaniem wody), a zblendowanie całości zajmuje jakieś 5 minut (plus kolejne 10, jeśli kroję i podsmażam pieczarki).

W sobotę namaczam i w niedzielę mam gotową pastę na najbliższy tydzień. Łatwa i mało wymagająca opcja, jeśli chcecie przejść na weganizm – albo ułatwić sobie życie i nie stać tyle w kuchni.

Po prostu – próbujcie nowych kombinacji!

ee464-dsc_00032b252822529