Pielęgnacja

Wegańskie kosmetyki | marzec/kwiecień 2017

kosmetyki wegańskie

Po kolejnych dwóch miesiącach czas na moje wegańskie kosmetyki z marca i kwietnia. Na szczęście z Zielonej Szminki zawsze wychodzę z kilkoma produktami do wypróbowania, więc jest kilka kosmetyków, o których mogę coś powiedzieć, a w tym miesiącu większość trafiła się naprawdę godna polecenia!

GoCranberry, Odżywczo – wygładzający krem pod oczy

Już po kilku dniach używania tego kremu skóra wokół oczu stała się bardziej napięta i zauważalnie wygładzona. Jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość kremu, żeby skóra została dobrze nawilżona. Łatwo się rozprowadza i pięknie pachnie. Niestety mam naturalnie tłuste powieki, więc używanie tego kremu na dzień u mnie się nie sprawdza – makijaż dość szybko zbierał się w załamaniu powieki. Natomiast na noc jest idealny.
Cena: 39 zł / 30 ml

Resibo, Odżywczy balsam do ciała

Jak na balsam jest zaskakująco rzadki, ale też lekki i szybko się wchłania, a przy tym jest bardzo wydajny. Po użyciu skóra jest miękka i dobrze nawilżona. Jestem bardzo zadowolona z działania, jednak znowu coś mi nie pasuje w zapachu kolejnego produktu Resibo, choć wiadomo, że to już kwestia całkowicie subiektywna. Generalnie jak najbardziej mogłabym go polecić, jeśli cena Was nie odstraszy – moim zdaniem można znaleźć równie dobry balsam także w niższym przedziale cenowym.
Cena: 59 zł / 200 ml

Nacomi, Peeling cukrowy o zapachu wiśniowo – waniliowym

Zapach jest po prostu bajeczny, czuć przede wszystkim wiśnię, wanilia delikatnie dodaje słodyczy. To świetne uzupełnienie do odprężającej kąpieli po ciężkim dniu. Na pierwszy rzut oka konsystencja jest raczej standardowa, jak w większości peelingów cukrowych, jednak różnicę można zauważyć podczas używania – peeling jest bardziej zbity, nie kruszy się i dobrze trzyma się skóry, dzięki czemu łatwo się go rozprowadza. Znakomicie wygładza, odżywia i nawilża skórę, jednak pozostawia na niej tłustą warstwę, która bardzo długo się wchłania, dlatego nie używałabym go rano, gdy od razu trzeba się ubrać i wyjść z domu.
Cena: 15 zł / 100 ml

Vianek, Intensywnie nawilżający krem do twarzy na noc

Tym kremem niestety się bardzo rozczarowałam. Kupiłam go, bo ostatnio męczyło mnie uczucie przesuszenia i ściągnięcia skóry. Owszem, udało mi się dość szybko pozbyć tego problemu, jednak krem straszliwie pozapychał mi pory, które były rozszerzone i bardzo widoczne, a na czole pojawiły się wypryski. Mam tłustą skórę i wiem, że nie jest to krem dla mnie, jednak nie spodziewałam się takiego efektu po zaledwie kilku użyciach, gdy chciałam tylko szybkiego nawilżenia. Także jeśli macie cerę problematyczną, to raczej ostrożnie z tym produktem.
Cena: 28 zł / 50 ml

Vianek, Normalizujący krem do twarzy na dzień

Gdzieś już pisałam, że zielona linia jest moją ulubioną, więc teraz uzupełniłam swoją kosmetyczkę o krem na dzień – nie zawiodłam się. Na etykiecie można przeczytać, że jest to krem matujący do cery przetłuszczającej się i problematycznej. Rzeczywiście świetnie działa na moją skórę, nawilża ją i jest przy tym bardzo delikatny. Matowienie nie jest na najwyższym poziomie, ale nie oczekiwałam spektakularnych efektów, jak na krem jest naprawdę nieźle. Jak na razie to najlepszy krem pod makijaż, jaki kiedykolwiek stosowałam.
Cena: 26 zł / 50 ml

Ziaja, Krem do rąk ochronny z ekstraktem z bawełny

Krem kupiony w biegu, bo znowu popękała mi skóra między palcami, a nie miałam czasu szukać czegoś innego. Jeden wielki niewypał – zarówno pod kątem składu, jak i działania. Długo się wchłania, bardzo słabo nawilża, w dodatku tylko na chwilę, ręce już po godzinie miałam znowu suche. Bez względu na to, czy macie wymagającą skórę dłoni, czy nie – zdecydowanie nie warto kupować.
Cena: 3,50 zł / 100 ml

Ziaja, Antyperspirant w kremie Activ

To właściwie żadna nowość, ale gdy narzekałam na naturalne antyperspiranty, pytaliście czego używam, więc dorzucam do zestawienia. To na razie mój ulubiony antyperspirant, działa nawet po długim dniu w biegu i nie czuję się nieświeżo. Ma przyjemny, orzeźwiający, cytrusowy zapach, nie brudzi ubrań, a przy tym jest tani i łatwo dostępny. Niestety skład nie jest najlepszy, ale na razie nie znalazłam naturalnej alternatywy.
Cena: 7 zł / 60 ml

Zdjęcia wykorzystane we wpisie pochodzą ze stron producentów