Przepisy Śniadania/kolacje

Hummus od podstaw

hummus naturalny

Na każdym wegańskim blogu znajdziemy przepis na hummus. Dlaczego? Bo hummus to coś, czego nie da się nie lubić. Owszem, może i na początku mnie nie przekonał, bo to dosyć specyficzny smak, zupełnie nowy, nieporównywalny z niczym, co jadłam do tej pory, ale mimo wszystko było w nim coś intrygującego. Na tyle ciekawego, że chciałam się w nim rozsmakować, spróbować różnych wersji tej pasty – naturalnej według przeróżnych przepisów, ale też tych urozmaiconych – paprykowej czy z oliwkami, można dodawać naprawdę wiele składników. Jak na wegankę przystało – w końcu hummus pokochałam.
W tej chwili gotowy można kupić już niemal wszędzie, nawet w Biedronce, ja jednak zawsze, gdy mam czas i możliwość, wolę wszystko robić sama w domu – najczęściej wiąże się to z dużą oszczędnością, a dodatkowo mam pewność co do składników. Skoro już mam spędzić chwilę w kuchni, to niech to będzie hummus w całości mój, od podstaw. I tahinę też robię sama!

Składniki:
0,5 szkl. suchej ciecierzycy
1 łyżeczka sody
1 szkl. sezamu (alternatywnie ok. 0,5 słoika gotowej tahiny)
opcjonalnie: 1-2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku
1,5 łyżki soku z cytryny
1/3-1/2 szkl. wody
pieprz i sól

Sposób przygotowania:
– ciecierzycę namoczyć przez noc (10-12h), po tym czasie opłukać, zalać świeżą wodą, dodać łyżeczkę sody, łyżeczkę soli i gotować przez około 30 minut, w razie potrzeby dłużej- ciecierzyca musi być dobrze ugotowana, żeby w hummusie nie było grudek
– sezam uprażyć na suchej patelni, uważając, by nie przypalić ziaren, a gdy trochę ostygnie, przesypać go do kielicha blendera lub do innego naczynia w przypadku hummus1blendera ręcznego
– miksować pulsacyjnie – 30 sekund pracy blendera, 20 sekund przerwy – sezam na początku jest lekko piaszczysty i pachnie chałwą, im dłużej miksujemy tym bardziej płynny się staje.  W przypadku trudności można dodać 1-2 łyżki oleju, ale nie jest to konieczne, ja przeważnie pomijam ten krok.
– gdy zblendowany sezam – tahina ma w miarę płynną konsystencję, a więc jest gotowa, dodać ugotowaną ciecierzycę, czosnek i sok z cytryny
– zblendować na gładką, dosyć gęstą masę
– cały czas blendując powoli dolewać zimnej wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji
– doprawić solą i pieprzem do smaku

Gotowy hummus można posypać ulubionymi przyprawami – dowolną papryką, pietruszką suszoną lub świeżą, delikatnie polać olejem albo oliwą. Na potrzeby zdjęcia zrobiłam hummus bardziej wystawowy, posypany kolorowymi przyprawami – zwykle się w to nie bawię, wychodzi tego dużo większa miska, niż na zdjęciu, w której od razu po zrobieniu maczam świeże pieczywo, tak ‚na spróbowanie’. Pycha! – jak tu się powstrzymać?